Myślisz że wiesz jak prowadzić biznes? Przeczytaj tę książkę, póki nie jest za późno!

Własna firma – większość osób słysząc te słowa wyobraża sobie ciężko pracującego człowieka, który prowadzi własną działalność i ewentualnie zatrudnia jedną, lub kilka osób. Wprawdzie ma niezły dom i dwa samochody, ale jego życie to tylko i wyłącznie praca. Ogrom pracy. Mnóstwo stresu. Do tego tak ciężko znaleźć odpowiednich pracowników i wszystko musi robić sam! Ale czy na tym polega prowadzenie biznesu? Z odpowiedzią spieszy nam „Mit Przedsiębiorczości” autorstwa Michaela E. Gerbera.

Kiedyś, w przypływie natchnienia pomyślałem, że „Mit przedsiębiorczości” powinien być dodatkiem do dokumentów firmowych, dla każdego świeżo upieczonego przedsiębiorcy. Pójdę o krok dalej – jeśli zależałoby to ode mnie, ta książka byłaby obowiązkową lekturą szkolną! Dowodem tego niech będzie, że pobiła mój rekord ilości przesłuchań – na tę chwilę będzie to około 9 razy – co jest ewenementem, ponieważ z natury nie lubię wracać do czegoś, co już poznałem. Co więc jest w tej książce, że przyciąga mnie jak BMW wiejskich tunerów? Zastanówmy się.

A coż to za mit, proszę pana?

Co składa się na dobrze napisaną książkę/poradnik biznesowy? Według mnie są to:

  • wysokie kompetencje autora (mówi konkretnie, podaje przykłady i, co najważniejsze – zna się na tym co robi),
  • lekki język (żadnego bełkotu, pojęć wyciągniętych rodem z ustaw, lub innych rozpraw naukowych, dobrze dobrane słowa ułożone w płynną całość),
  • inspirowanie czytelnika (chociażby przykładami z własnego życia),
  • iskra edytora, lub kogokolwiek innego, która sprawia że całość jest spójna, treściwa i odpowiednio wyważona.

Po dziewięciokrotnym sprawdzeniu listy obecności (czytaj: przesłuchaniu książki) stwierdzam, że wszyscy wyżej wymienieni delikwenci są obecni. W skrócie opowiem Wam o co w „Micie przedsiębiorczości” chodzi. Autor prowadzi narrację, opowiadając historię współpracy z pewną kobietą, która prowadzona przez niego krok po kroku, odkrywa na nowo czym jest posiadanie własnej firmy. W mojej opinii jest to genialny zabieg. Słuchając tej książki miałem wrażenie, że wraz z Michaelem przenoszę się w przeszłość i na nowo razem z nim przeżywam tę historię – a jednocześnie widziałem jak mury Jerycha upadają w mojej głowie i na ich miejsce powstaje nowa, solidna konstrukcja, oparta na głębokim i mocnym fundamencie. Powiem to wprost: przed tą książką wydawało mi się, że wiem na czym polega prowadzenie firmy. I miałem rację – WYDAWAŁO mi się. Zapewne w podobny sposób Lady Gadze wydaje się, że tworzy klasykę popkultury.
Ciężko określić słowami, jak wiele dobra przyniosła mi ta książka, w każdym razie wiem, że przesłucham ją nawet 90 razy jeśli będę tego potrzebował, ponieważ wskazówki w niej zawarte są przydatne na każdym etapie rozwoju biznesu i nie tylko dla żółtodziobów, ale nawet doświadczonym biznesmenom mogą dać do myślenia.

Warto?

Czy warto ją przeczytać? Jeśli chcesz prowadzić zdrowy, dobrze działający biznes – zdecydowanie tak. Gdy już zanurzycie się w ciekawą i pouczającą opowieść Michaela, to gwarantuję że odbędziecie z nią wiele produktywnych godzin, a Wasz mózg będzie chłonął nową wiedzę, bezwzględnie unicestwiając różne dziwne poglądy, które były w nim wcześniej zadomowione. Oczywiście znajdą się też malkontenci, którzy wiedzą lepiej i ominą ją szerokim łukiem, pytanie tylko – czy zaraz za nim nie czai się na nich potężne urwisko?

Zainteresowani?

Książka ta niesie ze sobą dużą wartość i z pewnością pomoże Ci osiągnąć lepsze wyniki. Jeśli chcesz ją zakupić, zachęcam Cię do skorzystania z poniższego okienka, w którym porównasz ceny i znajdziesz bezpośrednie odnośniki do różnych księgarni. Zakup za jego pomocą nic Cię nie kosztuje, a dajesz mi jasną odpowiedź, że doceniasz moją pracę i pozwalasz mi rozwijać się i tworzyć więcej wartościowych treści! Dziękuję ?

Dodaj komentarz